Mirków « Podzamcze Obwód II
Garry ,Szczepan ma jednak rację, zanim nie nauczysz się chodzić ,nie będziesz biegać... Aikido pochodzi z Japonii, jeśli odrzucisz to, co Ci nie pasi, a zostawisz, co akceptujesz, to nie będzie już Aikido...
Zle zrozumiales tu nie ochodzi o jakas nauke ukemi tudziez innych podstaw. Tylko o rozwoj techniczny wogóle.
Ja nie odrzucam niczego. Jedyny wybor jaki został przezemnie dokonany to wybor gdzie sie chce uczyc.
Wybrałem akurat szkołe, która wykonuje techniki troche inaczej. Nie jest to wynikiem jakiegos upraszczania czy odrzucania. Dla przykładu. O'Sensei wprowadził pod koniec swego zycie koncepcje meguri, dawniej techniki robił tegataną. Nie mówie że tegatana jest be, ale jesli wprowadził meguri to nie wynika to z tego że człowiek zmienił swoją fizjologię (jak prubuje sugerować szczeopan) a tylko poszedł krok dalej. W tym miejscu jesli mam cwiczyć nie mam nic przeciwko tegatanie, bo nikt nie broni mi tego cwiczyc, ale bazą dla mnie jest meguri.
Oczywiście mozna stwierdzić ze to dwa rózne rodzaje pracy.
W moim odczuciu praca meguri, choc znacznie trudniejsza, powoduje bardziej efektywne wykonanie techniki. Jak widzisz czarów nie ma.
To tylko kwestyja percepcyji naszej i naszych uczycieli. :)
Jestem urodzonym buntownikiem. Przedszkole było dla mnie tyranią, szkoła - reżimem, rodzice - władzą. Barykadowałem się w swoim pokoju dziecinnym, plułem na przedszkolanki, wrzuciłem granaty dymne do podstawówki i domu katolickiego. Handlowałem rzeczami od poborowych, którzy okradali wojsko. Gdy w Krakowie grasował "Gumiś" (podkładał bomby i domagał się okupu), zatrzymano mnie jako jednego z podejrzanych. Jakoś opanowałem w koncu zasady życia w systemie i teraz buntuję się przede wszytskim w dni wolne od pracy;) Jeśli chodzi o politykę, nie ma mowy o zadowoleniu ze stanu obecnego. My tu sobie żyjemy w - niech użyję koncepcji Dezertera - kulturze nadmiaru, a mnóstwo ludzi zdycha z głodu i na banalne choroby. Tego nie mogę zaakaceptować. Wobec państwa jestem podejrzliwy. Żaden indywidulany rzezimieszek nie organizował wojen z milionowymi ofiarami i nie zgromadził tysięcy głowic nuklearnych. Tylko państwo potrafi tak bawić się przemocą! W latach 80. państwa szykowały nam ogień z nieba, zimę atomową i powrót do średniowiecza po trzeciej wojnie światowej. Jeśli mam nie palić ministerstw, to państwo musi zapłacić "okup". Ma być odpowiednio lecznicze, edukacyjne, socjalne, ekologiczne, dbające o kulturę, rozwijające badania naukowe, unikające przemocy, dbające o równy podzial dóbr. Ale coś czuję, że bez rządów i tak byłoby lepiej.
Wczorajszy nius ze spotkania z dyrektorem szkoly, nie ma swietlicy w szkole, moze sie uda pozmieniac godziny pracy biblioteki i bedzie otwarta do 14:30- wojt nie dal kasy na swietlice i ja sie pytam co ja mam z dzieckiem zrobic ?? czy ten cholerny wojt nie wie, ze niektorzy rodzice pracuja!!!
oooo witaj w klubie kochana, ja mialam to szczescie z swietlica u nas funkcjonowala, udalo mi sie przedluzyc jej czas pracy o 30 min tzn z 15 do 15.30, oczywiscie moje dziecko do konca siedzialo samo,a drugie w przedszkolu za sciana.
Na cale szczescie poznalam fantastyczną Pania (pomoc przedszkolna) która w razie draki zabiera moje dzieci do siebie i moge je póżniej odebrać.
Marta jeśli takich osób jak Ty jest wiecej powinniście za pośrednictwem szkoły przekazać do Wójta pismo z podpisami rodziców o potzrebie przedłużenia prac świetlicy. Pamiętam, że coś takiego u nas się robiło. Oni muszą poprzesuwać środki, pozmieniać w planie i wysłać to chyba do zatwierdzenia do kuratorium. Teraz jest jeszcze czas zeby spokojnie to zmienić od września. W każdym razie sprawa jest do załatwienia, chyba że Wójt jest ...upa .
Wiadomosci z placu boju- altana skonczona, taras niezaczety :D panowie mieli inna koncepcje konstrukcji niz my i ze przycieli slupy, zabraklo 30cm wiec robai nowe, maja skonczyc w piatek. Oby bo ich nie wypuszcze z dzialki puki nie skoncza.
Plyty moze beda dzisiaj - no i jak ich wszytskich nie wystrzelac??
w takim razie czekamy na zdęcia altany :)
MiÄ™dzynarodowy Festiwal Kultury Filozoficznej „Creatio Ex Legendo" odbÄ™dzie siÄ™ w Warszawie 6-12 maja 2007 r.
Warszawski MiÄ™dzynarodowy Festiwal Kultury Filozoficznej „Creatio Ex Legendo" (z Å‚ac. tworzenie z czytania) jest pierwszym tego typu przedsiÄ™wziÄ™ciem na Å›wiecie i ma szansÄ™ stać siÄ™ wielkim sukcesem polskiej kultury oraz wspaniałą wizytówkÄ… Warszawy i Polski.
Organizatorzy spodziewają się ponad 120 000 gości i uczestników z Warszawy, Polski i świata. Festiwal pomyślany jest jako cykl czterech projektów filozoficzno-artystycznych, które będą realizowane w kolejnych latach:
2007: LEGO-LOGOS
2008: Totemizm Filozoficzny (budowa kilkuset 12-metrowych drewnianych totemów będących symbolicznymi drogowskazami szczęśliwego życia
2009: Kolor Filozofii (odbudowa najbardziej zniszczonego kwartału Warszawy według koncepcji filozoficznej dzieci i młodzieży)
W 2010 roku cykl uwieńczy otwarcie Międzynarodowej Akademii Filozoficznej w Warszawie, która podejmując ideały filozofii klasycznej, ma uczynić z Warszawy nowoczesne międzynarodowe centrum filozofii i sztuki.
Nadrzędnym celem Projektu LEGO-LOGOS jest wspieranie kultury filozoficznej i artystycznej w Polsce oraz poprawa jakości pracy polskiej szkoły poprzez doskonalenie umiejętności czytania ze zrozumieniem, rozwijanie zdolności do kreatywnego myślenia i twórczości artystycznej, przeciwdziałanie zjawisku wtórnego analfabetyzmu i przemocy w szkole oraz wyrównanie szans edukacyjnych dzieci i młodzieży ze wsi i małych miejscowości.
Więcej informacji znajduje się na stronie:
http://www.lego-logos.pl/
Witam! Wiem, dość długo zwlekałem z włączeniem się do dyskusji mimo wyraźnej prośby Irki, która już na samym początku namawiała do jak najliczniejszego udziału. Skoro już jestem postaram odnieść się do wszystkich spraw, pomysłów jakie poruszono w czasie mojej nieobecności. A więc od początku...
Irka ma racje prosząc o każdy głos. Dopiero zaczynamy więc musimy wykazać się jak największą inicjatywą tak by od samego startu nie zabrakło nam pomysłów, jakie moglibyśmy zrealizować, bo póki co nasze działania koncentrują się na zbieraniu różnych koncepcji- mateiału, który dopiero później będziemy kształtować. Jasnym jest, że im więcej nas będzie tym wiecej będzie pomysłów. Będzie z czego wybierać. Myślę, że zbieranie pomysłów "do wora" aż do kolejnego spotkania będzie dobrą metodą dalszych rozmów. Sprawy takie jak wciąganie innych szkół do wspólnej działalności jest chyba oczywiste... jak mogłaby funkcjonować rada młodzieży bez udziału młodzierzy. W tej sprawie dodam, że po świętach planuje wybrać się do mojego byłego gimnazjum i poprosić tamtejszy samorząd o przyłączenie się do nas... media mediami ale nic nie działa na człowieka jak tradycyjna rozmowa. Widziałem też, że Irka podjęła próbę stworzenia kręgosłupa dla naszych działań pod postacią punktów. Słusznie, napewno potrzeba nam zasad na których opierać będziemy naszą pracę. To po prostu ułatwi uporządkuje i usprawni nasze działania. Wydaje mi się, że dopiero później będziemy mogli zacząć wyciągać z "wora" nasze pomysły... ale nie na ślepo. Uważam, że rozsądnie będzie skorzystać z rady "starszego egzemplarza" i na początek podjąć się realizacji jakiegos mniejszego projektu. Będzie to okazja do nabrania jakże cennego doświadczenia, które wykorzystamy przy realizacji innych trudniejszych zadań. Jesteśmy młodzi więc mamy prawo do tego byśmy byli "rozumni szałem" oczywiście wszystko w granicach rozsądku. Te granice póki co wskazują nam nieocenione w swej pomocy "starsze egzemplarze", które póki co prowadzą nas młodych za ręke. I dobrze bo prowadzą nas przez sprawy, ktorych nie znamy a które dopiero poznajemy. Jeśli okażemy się tego warci pozwolą nam iść dalej... samym. Obyśmy byli tego warci. Pozdrawiam.